Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Konin Gmachowskiego

Najbardziej znanym dziełem Zbigniewa Gmachowskiego jest „Straż nocna”, pewnie dlatego, że to znakomita kopia dużego (4x3 metry) obrazu Rembrandta. Tymczasem uzdolnionemu kopiście największą frajdę sprawia tworzenie dzieł własnych, a przynajmniej „poprawianie” oryginałów. Można się o tym przekonać, oglądając prace Gmachowskiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Wystawa zatytułowana jest „Konin w malarstwie Grzegorza Gmachowskiego”. Grzegorza, bo jak to często bywa, posiadacz dwóch imion raz jest nazywany Grzegorz, innym razem Zbigniew. Zatem – Zbigniew Grzegorz Gmachowski w 2007 roku pokazał w Koninie, w Klubie „Energetyk”, „Straż nocną”. Dzieł ukazało się w 400. rocznicę urodzin wielkiego Holendra. Gmachowski w poszukiwaniach miejsca do jego namalowania trafił aż na Florydę, bo „tam jest odpowiednie światło” przekonywał. A i warunki stworzone mu przez przyjaciela nie były bez znaczenia. W końcu praca nad tą kopią trwała po kilkanaście godzin dziennie przez pół roku. Znalazło to wyraz szczególny w samym dziele, bowiem na kopii znaleźli się obydwaj, Gmachowski i przyjaciel: „Straż nocna” została… uzupełniona o fragment odcięty od oryginału. Kopię Rembrandta pędzla Gmachowskiego można będzie oglądać, prawdopodobnie do jesieni, w konińskiej MBP przy ulicy Dworcowej.

Kopią „Straży nocnej” Gmachowski ugruntował pozycję bardzo zdolnego kopisty. Kopiowanie mistrzów zaczął wcześnie, będąc studentem Politechniki Poznańskiej. Politechnikę ukończył, ale działalność rozpoczęta w poszukiwaniu pieniędzy, przerodziła się w pasję i sposób na życie. Gmachowski od 30 lat zajmuje się malarstwem, jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Choć namalował dotychczas około tysiąca kopii, to w każdej zostawia coś swojego. Tak też jest w pracach zaprezentowanych w MBP. Wszystkie są obrazami Konina, zarejestrowanego na starych pocztówkach i zdjęciach pochodzących z publikacji o dawnym Koninie. Resztki tego Konina jeszcze możemy oglądać w rzeczywistości.

O ile prawie wszystkie archiwalne widoki Konina są czarno-białe, bądź w sepii, Konin Gmachowskiego jest w pełnych kolorach. Artysta zarejestrował fragmenty miasta już nieistniejące, jak choćby cerkiew, która stała tuż obok dzisiejszego Urzędu Miejskiego, ale też współczesne (choć kto pamięta jeszcze np. sklep „Jurys” naprzeciwko ratusza?). Gmachowski to przecież prawie koninianin, wprawdzie urodzony w Zagórowie, ale w naszym mieście kończący szkołę średnią. W jego pracach Konin jest pełen oddechu, przestrzeni. Bardzo nostalgiczny… Może tak wielu z obecnych na wernisażu (21 czerwca) tak żywo komentowało szczegóły zawarte w każdej z prac. Na tak niezwykłe pokazanie miasta pozwala artyście nienaganny warsztat malarski.

Dodajmy, że pracownicy biblioteki zwiedzającym sprawili frajdę, prezentując jakby na zapleczu wystawy Gmachowskiego stare widokówki, sztychy, ilustracje książkowe. Można „oryginały” porównać z „kopiami”. Tylko… co tu jest kopią a co oryginałem?  

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2